06 października 2009

Koszty

Holandia nie jest tania. Holandia jest droga. Wydaje mi się że po Wielkiej Brytanii i Francji, Holandia jest najdroższym krajem w Europie. Jeszcze pozostaje Skandynawia ale te kraje zawsze jakoś były poza moim zasięgiem. Jeżeli ktoś wybiera się do Holandii na wakacje czy tylko na weekend, musi przygotować się na mały szok cenowy. Przedstawię to za pomocą cen produktów i usług z których korzystam. Żeby było łatwiej, w złotówkach przy założeniu że 1 euro = 4zł. I tak:
bilet miesięczny w Amsterdamie na autobus i tramwaj, 2 strefy (wystarcza na podstawowe podróże) - 270zł
mleko 1l - 3,50zł
małe frytki - 7zł
średni shake w mcdonalds - 10zł
Whooper Menu w Burger King (mniam mniam!!) - 30zł
ketchup w mcdonalds - 1,60zł
powrotny bilet kolejowy Amsterdam - Rotterdam - 100zł
piwo w barze (0,5l) - 20zł
piwo w markecie (Heineken 0,3) - 2,80zł
Nutella - duża, największa - 12zł
Sms w kraju - 0,40zł
kawa w lokalu - 10zł
kaucja za butelkę coli 1l (są zwrotne!!) - 1,60zł
rower nówka gazela, typowy holender - 2800zł (tutaj bywa różnie)
rower u narkomana - 80zł
kłódka i łańcuch do roweru - 70zł
I tak dalej i tak dalej... Na pocieszenie dodam, że jak się tak zaprzeć to wszędzie można dotrzeć na rowerze.
Jak widać, nie ma łatwo. Najlepszym wyjściem jest tutaj po prostu zamieszkać i na te wszystkie wydatki zapracować. Wtedy też nie jest zbyt kolorowo ale jest łatwiej, dużo łatwiej. Oczywiście, polecam. A najważniejsze jest to, że od tych wszystkich wydatków idą podatki które są bardzo fajnie dystrybuowane co widać na każdym kroku. Ten autobus jest klimatyzowany, pociąg cichy, czysty, szybki, punktualny i też klimatyzowany. W 95% przypadków podróży jest gdzie usiąść a za przejazd można zapłacić kartą chipową. Policja jest miła i w głównej mierze pracuje jako informacja turystyczna czy z uśmiechem prosi by nie pić piwa na ulicy. Jeździ na rowerach i na koniach, pozuje do zdjęć i ogólnie to zbija bąki. Tyle.
PS. Wracam 24go grudnia, po południu i wstępnie zostaję na miesiąc :). See you!

1 komentarz:

Unknown pisze...

a tutaj sie nie zgadzam
bilet po miescie, godzinnego uzytkowania 1 Euro
mleko mozna kupic za 48 centow
koszulki w h&m srednio ok 15 euro
kibel publiczy - 50 centow
dobry chleb ok 2 euro
dobre, skorzane kozaki ok 100 euro

nie biore juz pod uwage cen w sieci sklepow Action gdzie towar jest zadziwiajaco tani a kazdy obcokrajowiec - z podkresleniem na kazdy a nie na Polak- kocha te nieziemskie ceny

jak sie tam pracuje to zycie jest nieporownywalnie tansze niz w Polsce