Od 2 tygodni mam w lodówce ogórka - takiego długiego, nie takiego małego wypierdka który jest tak poskręcany że nawet nie wiadomo jak go obrać żeby zostało coś do zjedzenia - i czekam aż coś się z nim stanie. I nic. Twardy, zielony, jakby prosto ze szklarni. Truskawki można tutaj kupić przez cały rok. Kosztują ile kosztują ale wyglądają! Wow! Dodać szampana i bita śmietanę i mogą występować u boku Meg Ryan w jakimś płakańcu. Sklepu mięsnego jeszcze nie widziałem. Mięso mielone, piersi z kurczaka czy inne sprzedawane są na styropianowych tackach, wszystkie identyczne z różnicą w wadze dochodzącą do 10 gram. Kurczak smakuje jako tako ale mielone? Hm.. Jest dziwne. Chleb. W markecie jest chleb na bazie powietrza. Całą paczkę można ścisnąć i mieć jedną twardą kromkę o grubości.. jednej miękkiej kromki. Za to jest masa gotowych potraw - spaghetti, ryżu, frytków, sałatek, sałat. Moim faworytem są małe, obrane marchewki. Pozostałe warzywa i owoce - wszystko piękne - pomidorki czerwoniutkie, nie za duże nie za małe, okrąglutkie, zawsze w identycznym rozmiarze. Fasolka zieloniutka, jabłuszka pachnące, nie obite i świecące. Banany doskonałe - bardzo rzadko kiedy są czarne, nawet nie czarnawe - zawsze żółto(ach, co to za żółć!!)-zielone. Brzoskwinie, nektarynki - boskie. Ale.. Wszystko to smakuje jakoś tak inaczej.. Tzn - rzeczy które w Polsce są z Polski (pomidory, mięso) tutaj mają taki biedny smak - niepełny, czegoś im brakuje. Założę się że jeżeli pojechałbym gdzieś i zjadł banana z drzewa (palmy?) i porównał z tym z marketu, to bym się zdziwił. Nawet mleko jest trochę inne. Jakieś takie.. mało mleczne. No i nie ma kefirów. I tylu jogurtów. Kurde. Piwo - niby Heineken a smakuje jak rozwodnione Tyskie. A najgorsze na koniec. Nie ma kiełbasy, nie ma kabanosów, tylu szynek.. Prince Polo, ptasiego mleczka też nie ma. Wszystko może wygląda ładnie, na półkach jest porządek ale jednak.. Za tym się tęskni. Ta biała kiełbasa z musztardą kamis.. O rany rany.. Wszystko tutaj mają na wysoki połysk ale jak ten połysk dodawali to chyba za dużo rzeczy przy okazji usunęli. Bo nie wyobrażam sobie żeby w tym kraju nigdy nie było normalnej kiełbasy :).
I Linda na koniec.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
qrde, tak se mysle, bo Adam masz juz tych postow duzo, wziasc to za jakis czas, sklecic do kupy i bedzie niezla ksiazka momim zdaniem... teksty Ci fajne wychadza... nie myslales nigdy o dziennikarstwie?? pozdro
Prześlij komentarz