Pierwsze spostrzeżenie. W Holandii proces mycia szklanek/kufli jest bardzo niepokojący. Brudne naczynie jest zanurzane w zlewie wypełnionym wodą z płynem. Na dnie tego zlewu znajdują się 3 pionowe szczotki. Naczynie nakłada się na te szczotki, obraca parę razy i odstawia do obeschnięcia. Płukanie? Wycieranie? Po co :).
Poza tym. Mam bilet miesięczny do Amst! I mogę jeździć ile mi się podoba. I tak też zamierzam robić. Dzisiaj byłem w Vondelparku - bardzo sympatyczne miejsce. Kaczki, policjanci na koniach i rowerach, zielona trawa, wszędzie można się wyłożyć i nikt nie będzie krzyczał. A no i ludzie - pół na pół - Holendrzy i turyści. Ładnie.
Wczoraj, wracając do Zaandam pociągiem, miało miejsce ciekawe wydarzenie. Otóż w momencie wyjeżdżania z Amst, zaczęło lać. Lało może 3 minuty ale pociąg zaliczył opóźnienie 5 minutowe. Na 13 minutowej trasie, gdzie nigdy się nie spóźniał. Szok. A U NAS W POLSCE ludzie narzekają że pociąg nie jedzie bo burza zerwała linie trakcyjne. A jak ma jechać, tak btw.
Tyle. Zdjęcia. Dużo zdjęć. W każde można kliknąć i zobaczyć w rozmiarze przystępniejszy.
Rodzaje możliwych do spotkania w Amsteradmie stojaków na rowery.
Nie będę ukrywał, fajny.
Sklep z prezerwatywami, z kolejką do zrobienia zdjęcia.
Taa - 3 sklepy obok siebie. Pizzeria, Coffee shop i cośtam dla bachorów.
Byk przy kortach
Widoki amsterdamskie.
Kolejne.
Amsterdam.
Amsterdam
I Amsterdam.
Moja książka, Small Gods by Terry Pratchet - polecam, zabawne
Nikt nie lubi deszczu. Szczególnie kina open air (open'er?)
Muzeum toreb i torebekParę obrazków z Zaandam

Tak, to TEN McDonald's (pierwszy w Europie!)
Tak, to są kalesony.
Tak, to są chodaki. PS. Marley i ja - całkiem znośny film.
PS2. Pod koniec Marley umiera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz