Ala mówiła, że między naszą "wyspą" a centrum kursuje bezpłatny prom. Coś jakby tramwaj ale po wodzie. Szybki rzut oka na mapę, określić kierunek (do końca prosto a potem w prawo), zgubić się żeby później szczęśliwym trafem znaleźć to czego się szukało.
Nie mając mapy tylko jakieś jej skrawki w głowie ruszyłem na miasto. Zasada - grunt to przed siebie. Zasadniczo to na rowerze jest bardzo bezpiecznie. Samochody przepuszczają, piesi uciekają, zawsze jest gdzie go przypiąć no i ścieżki rowerowe są po obu stronach drogi. A jak ich nie ma to można jechać środkiem ulicy, byle nie po chodniku. Najfajniejsze ścieżki są takie:
Poprostu kawałek asfaltu pomalowany na czerwono i oddzielony od samochodów białą linią. Simple as that!
W Amst dzikie zwierzęta..
..i gołębie zajmujące się tym samym czym wszędzie - jedzieniem i wydalaniem.
Poza tym kanały, turyści, łódki, turyści, mostki, turyści, parki, turyści, samochody i.. turyści. Wszędzie. Gdzie nie pójdą tam pikną fotkę, wlezą pod rower.. Poza tym ciekawe budynki. To temat na osobny wpis ale parę fotek na dobry początek:
Poza tym sztuka. Chociaż kto wie... Stoją sobie w całym mieście jakieś dziwne hmm.. monumenty bez konkretnego przeznaczenia:
Poza tym zimno trochę.. I wieje. Nie pada ale nie jest zbyt przyjemnie. W domu pewnie słoneczko, co?
Ok - to tyle. Ogólnie było fajnie. 4 godzinki jeżdżenia bez celu. Na koniec parę fotek.
Perspektywa z mojego zardzewiałego rowera.
Wodą jest się najłatwiej wszędzie dostać - nawet DHL z tego korzysta.
Czasami jednak trzeba poczekać aż zostanie podniesiony most zwodzony.
Pierwszy jaki widziałem kiedykolwiek w Holandii :). 6 miesięcy.. Coprawda z okna mam widok na wiatraki no ale to nie takie prawdziwe, tylko produkujące energię elektryczną.
2 komentarze:
fajne miejsca! tak, w domu pogoda duzo lepsza, troche chmurek czasami ale generalnie GORACO.
AlE fAjNa FoTeCkA nIoM =]]]]
rzm
Prześlij komentarz