25 marca 2007

Prawie 2 tygodnie...

...jak nic nie pisalem. Dlaczego? Bo Arnhem jest troche nudne.. Nic ciekawego sie nie dzieje. Wnioske? nie ma o czym pisac.. W piatek Juliana odwiedzili jego znajomi z Paryza - Vanessa i Justin. Wyjezdzaja jutro. Fajni ludzie. Gramy w pokera, gadamy o niczym i ogladamy filmy. W sumie nic nowego - robimy to codziennie i do znudzenia. W weekendy (tzn od czwartku poczawszy) jakis imprezy.. Ci sami ludzie, te same miejsca..
Juz nie moge sie doczekac przyjazdu do domu. 7 kwietnia. I swieta. I rodzinka. I impreza u babci. I jedzenie. I szostka. I sasiedzi ktorych dzieciaki nie wydzieraja sie przez caly dzien. I Katowice. Super.
Zalamka. 13 kwietnia w Katowicach w Elektro koncert daje Deadbeat. Pewnie nikt nie zna tego Kanadyjczyka bo jego muzyka pewnie nikomu by sie nie spodobala ale dla mnie to masakra bo 13 wracam do domu! A taka okazja nie zdarza sie zbyt czesto. Rany :(.. Uslyszec te dzwieki na zywo, zobaczyc tego pana na wlasne oczy.. Oj oj oj..
Taki krotki wpis mi sie udal.. Ludzie - piszcie do mnie maile :). Naprawde.. Ja sie nie obrazam. Moze nie zbyt czesto znajduje chwile by odpisac ale naprawde milo jest wiedzeic ze ktos pamieta. Jakies pytania co do Arnhem, Holandii, programu Socrates Erasmus (teraz chyba nazwe maja zmienic..)? adam.klimczyk MAŁPA gmail.com!
Dziekuje za uwage.

Brak komentarzy: